BERLIN, Brama Brandenburska w deszczu. Zdjęcie: Jacek Cwalina

BERLIN, Brama Brandenburska w deszczu. Zdjęcie: Jacek Cwalina

(źródło: deutsche-welle.de) W styczniu polski eksport do Niemiec wzrósł o 20 procent i jeżeli ta dynamika się utrzyma, to 2011 roku będzie rekordowy rokiem we współpracy – twierdzą eksperci na polsko-niemieckiej konferencji gospodarczej w Berlinie.

Tomasz Kalinowski z wydziału ekonomicznego Ambasady RP w Berlinie zapewnił niemieckich gości: „Zaden kraj nie życzy Niemcom tak bardzo sukcesów, jak Polska, bo my korzystamy na tym najlepiej”. Najnowsze liczby odnośnie handlu i inwestycji potwierdzają tą wypowiedź.

Biznes się kręci

Niemcy eksportują do Polski więcej niż do Hiszpanii i Rosji, ale zaznaczają, że potencjał nie jest wyczerpany. Za przykład podają zachodniego sąsiada – Francję. Niemieccy producenci sprzedają tam ponad dwa razy więcej, niż nad Wisłę.

Jeżeli chodzi o import produktów z Polski, to zajmuje on 12-tą pozycję, ale i w tej kategorii mowa jest o potencjale wzrostu. Już styczniu tego roku polscy producenci sprzedali do Niemiec produkty o wartości ponad 20 procent wyższej, niż przed rokiem, co przeszło wszelkie oczekiwania. „Jeżeli ten poziom się utrzyma, będzie to rekordowy rok”, powiedział Jacek Robak, szef Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji przy Ambasadzie RP w Berlinie.

Statystyczny bałagan

Ekonomiści krytykują jednak, że dane nie są dokładne, bo oba kraje wciąż nie mają ujednoliconego systemu bilansowania handlu. „Apelujemy od paru lat do urzędów statystycznych Polski i Niemiec o ujednolicenie statystyk, co ułatwiłoby planowanie i sprawiłoby, że dane byłyby wiarygodniejsze”, krytykuje Robak na konferencji prasowej w Berlinie.

A różnice są zasadnicze, bo w  niektórych przypadkach polskie i niemieckie dane są ze sobą sprzeczne. Według Głównego Urzędu Statystycznego w Warszawie Polska ma dodatni bilans handlowy z Niemcami, natomiast według Federalnego Urzędu Statystycznego w Wiesbadenie bilans jest ujemny. „Jeżeli chińskie towary wjeżdżają do Polski przez port w Hamburgu, to są traktowane przez jeden kraj jako towar niemiecki, a przez drugi jako chiński”, tłumaczy zamieszanie polski ekonomista.

 

więcej na ….. deutsche-welle.de

m4s0n501

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Set your Twitter account name in your settings to use the TwitterBar Section.